Podsumowanie wydarzeń na światowych rynkach finansowych w zeszłym tygodniu
Srebro ponownie odnotowało najlepsze wyniki w zeszłym tygodniu, zyskując kolejne 11,6%. Spośród monitorowanych indeksów rynkowych, najlepsze wyniki osiągnęły Japonia (+4,2%), rynki wschodzące (+2,3%) i rozwijająca się Azja (+2,1%). Z kolei amerykański indeks „Magnificent Seven” wypadł najgorzej, tracąc 2,1%.

W ostatnim tygodniu ponownie najlepiej radziło sobie srebro, którego cena wzrosła o kolejne 11,6%. Spośród obserwowanych indeksów akcyjnych najlepiej radziły sobie Japonia (+4,2%), rynki wschodzące (+2,3%) i rozwijająca się Azja (+2,1%). Z drugiej strony najgorsze wyniki odnotowała amerykańska „Wspaniała siódemka”, której indeks stracił 2,1%.

Na rynkach obligacji odnotowaliśmy kolejny dość wyraźny wzrost rentowności do terminu zapadalności japońskich obligacji skarbowych. Rentowność dziesięcioletnich obligacji wzrosła o 9 punktów bazowych do 2,18%, a rentowność trzydziestoletnich o 8 punktów bazowych do 3,48%. Spready kredytowe korporacyjnych obligacji high-yield spadły średnio o 5 punktów bazowych do średniego globalnego poziomu wynoszącego 2,77%.
Podsumowanie wydarzeń na światowych rynkach finansowych od początku roku
Od początku roku najlepsze wyniki osiągają metale szlachetne: srebro +25,4 %, platyna +14,2 % i złoto +5,9 %. Spośród monitorowanych rynków akcji najlepiej radziły sobie jak dotąd Japonia (+6,7 %), Ameryka Łacińska (+6,0 %) i rynki wschodzące (+5,8 %). Z drugiej strony najgorsze wyniki odnotowały akcje indyjskie (-2,3 %) oraz amerykańska „Wspaniała Siódemka”, której indeks spadł o 1,5 %.
Jeśli chodzi o rynki obligacji, jak dotąd stosunkowo dobrze radziła sobie czeska duracja, ponieważ rentowności do terminu zapadalności czeskich obligacji skarbowych o dłuższych terminach spadły dość znacznie, a konkretnie kluczowa dziesięcioletnia zapadalność o 12 punktów bazowych do 4,54%. Solidne wyniki osiągnęły również korporacyjne obligacje high-yield, których marże kredytowe spadły średnio o 14 punktów bazowych do średniego globalnego poziomu 2,77%.
Specjalistyczne pojęcie tygodnia – RENTOWNOŚĆ DO TERMINU ZAPADALNOŚCI OBLIGACJI
Rentowność do terminu zapadalności obligacji, ang. yield to maturity (YTM), należy do najważniejszych pojęć związanych z inwestowaniem w obligacje. Chociaż na pierwszy rzut oka wydaje się on techniczny, w rzeczywistości jest to bardzo intuicyjna koncepcja: rentowność do terminu zapadalności wyraża całkowitą średnią roczną rentowność, jaką inwestor uzyska, jeśli kupi obligację po aktualnej cenie rynkowej, będzie ją posiadał do terminu zapadalności, a emitent przez cały ten czas wywiąże się ze wszystkich swoich zobowiązań. YTM obejmuje nie tylko regularne płatności kuponowe, ale także ewentualny zysk lub stratę kapitałową wynikającą z różnicy między ceną zakupu obligacji a jej wartością nominalną wypłaconą w terminie zapadalności. Dlatego właśnie YTM jest bardziej kompleksowym wskaźnikiem rentowności niż sam kupon.
Aby można było prawidłowo zinterpretować rentowność do terminu zapadalności, należy pamiętać o głównych założeniach, na których opiera się to pojęcie. Pierwszym z nich jest założenie, że inwestor faktycznie posiada obligację do terminu zapadalności i nie sprzedaje jej wcześniej na rynku wtórnym. Drugim kluczowym założeniem jest to, że wszystkie płatności kuponowe są reinwestowane według tej samej stopy procentowej, jaką stanowi właśnie YTM. Ponadto zakłada się, że emitent obligacji nie zbankrutuje i wypłaci wszystkie kupony oraz kwotę główną w pełnej wysokości i terminowo. YTM nie jest zatem gwarantowanym zyskiem, ale teoretycznym zyskiem wychodzącym z tych uproszczonych założeń.
Między rentownością do terminu zapadalności a ceną rynkową obligacji istnieje ścisła i bardzo ważna zależność matematyczna. Cena obligacji jest równa bieżącej wartości wszystkich przyszłych przepływów pieniężnych, czyli kuponów i wartości nominalnej wypłacanej w terminie zapadalności, zdyskontowanych właśnie rentownością do terminu zapadalności. Innymi słowy, YTM jest stopą dyskontową, przy której bieżąca wartość przyszłych płatności jest równa aktualnej cenie rynkowej obligacji. Wynika z tego podstawowa zależność odwrotna: jeśli rentowność do terminu zapadalności rośnie, cena rynkowa obligacji spada i odwrotnie. Zależność ta jest jednym z fundamentów inwestowania w obligacje.
Formalnie można to wyrazić wzorem matematycznym. Rozważmy obligację generyczną o wartości nominalnej 100 PLN, rocznej stopie kuponu 5% p.a. (czyli rocznym kuponie 5 CZK) i terminie zapadalności 𝑛 lat. Cena rynkowa obligacji 𝑃 jest wtedy równa sumie zdyskontowanych kuponów i zdyskontowanej wartości nominalnej:
gdzie 𝑦 oznacza rentowność do terminu zapadalności.
Wzór ten jasno pokazuje, że YTM jest uwzględniane w wycenie obligacji jako stopa dyskontowa. Jeśli na przykład YTM jest wyższe niż oprocentowanie kuponu wynoszące 5%, cena rynkowa obligacji będzie niższa niż 100 PLN (obligacja jest sprzedawana z dyskontem). Natomiast jeśli YTM jest niższy niż 5%, cena obligacji będzie wyższa niż wartość nominalna (obligacja jest sprzedawana z premią). Rentowność do terminu zapadalności nie jest zatem danymi bezpośrednio obserwowalnymi, ale jest obliczana numerycznie właśnie na podstawie tego związku między ceną a przepływami pieniężnymi.
Rentowność do terminu zapadalności jest stosowana jako kluczowy wskaźnik wyceny obligacji przede wszystkim dlatego, że umożliwia łatwe i znormalizowane porównanie różnych inwestycji obligacyjnych. Dzięki YTM można porównywać obligacje o różnych kuponach, terminach zapadalności lub cenach rynkowych na jednolitej bazie oczekiwanej rocznej rentowności. Dla inwestorów i analityków YTM funkcjonuje zatem jako „wewnętrzna stopa procentowa” obligacji, która podsumowuje wszystkie istotne informacje o jej dochodach w jednej liczbie. Jednocześnie różnice w dochodach do terminu zapadalności między poszczególnymi obligacjami często odzwierciedlają różnice w ryzyku kredytowym, płynności lub długości terminu zapadalności. Właśnie dlatego YTM jest jednym z najczęściej obserwowanych i cytowanych wskaźników na rynkach obligacji oraz kluczowym narzędziem do wyceny i podejmowania decyzji inwestycyjnych.
Michal Stupavský
Strateg inwestycyjny