BlackRock Investment Institute: Nie zalecamy pochopnego ogólnego ograniczania ryzyka w portfelach

    Analiza BlackRock Investment Institute z 2 marca 2026 r. zatytułowana „Middle East conflict: energy risks in focus“ (tłum. „Konflikt na Bliskim Wschodzie: ryzyko energetyczne w centrum uwagi”) analizuje obecne zaostrzenie konfliktu na Bliskim Wschodzie oraz jego wpływ na rynki energetyczne i globalne środowisko inwestycyjne (link). Bezpośrednim impulsem były weekendowe ataki USA i Izraela na Iran i jego przywódców, po których nastąpiły ataki odwetowe w Izraelu i krajach Zatoki Perskiej.

    BlackRock Investment Institute: Nie zalecamy pochopnego ogólnego ograniczania ryzyka w portfelach

    Analitycy z BlackRock postrzegają obecny rozwój sytuacji jako kolejny przejaw „świata kształtowanego przez podaż”, w którym kluczową rolę odgrywają megatrendy, takie jak fragmentacja geopolityczna. Ich zdaniem głównym kanałem oddziaływania na gospodarkę światową są łańcuchy dostaw, zwłaszcza w kontekście potencjalnych zakłóceń w transporcie energii przez Cieśninę Ormuz lub uszkodzeń infrastruktury produkcyjnej w regionie. Już teraz doszło do ograniczenia wydobycia w Katarze po atakach dronów na instalacje gazowe oraz do zawieszenia działalności rafinerii w Arabii Saudyjskiej. Taki rozwój sytuacji zwiększa ryzyko gwałtownego wzrostu cen energii i szoku stagflacyjnego.

    Dalszy kierunek zmian na rynkach finansowych będzie według badania zależał od trzech czynników: czasu trwania konfliktu, stopnia zakłócenia przepływów energii oraz ostatecznego układu politycznego. Gdyby doszło do dłuższego ograniczenia transportu przez Cieśninę Ormuz, która jest kluczowym węzłem, przez który przepływa około 20% światowego zużycia ropy naftowej i 20–25% globalnego handlu gazem ziemnym, mogłoby to wywołać znaczny negatywny szok podażowy. Rynki energetyczne według szacunków dysponują pewną krótkoterminową „rezerwą” rzędu 10–14 dni, jednak dłuższa przerwa w dostawach doprowadziłaby do odczuwalnych wahań cen, zwłaszcza w przypadku skroplonego gazu ziemnego (LNG), którego rynek jest w ujęciu regionalnym mniej zintegrowany niż rynek ropy naftowej.

    Z punktu widzenia inwestorów firma BlackRock ocenia na razie sytuację przede wszystkim jako szok zmienności i nie zaleca pochopnego, powszechnego ograniczania ryzyka w portfelach. Jednocześnie zwraca jednak uwagę na rosnące ryzyko trwalszych zakłóceń po stronie podaży oraz wyższe regionalne premie za ryzyko. Według autorów konflikt potwierdza szerszy kontekst makroekonomiczny, w którym gospodarka światowa jest wrażliwa na wstrząsy podażowe, temat sztucznej inteligencji pozostaje dominującym trendem strukturalnym, a obligacje skarbowe o długim terminie zapadalności niekoniecznie muszą pełnić rolę niezawodnego elementu stabilizującego portfel w środowisku potencjalnej stagflacji.


    Michal Stupavský
    Strateg inwestycyjny 

    Informacja dotycząca opublikowanych artykułów ›